Ta beza jest piękna i egzotyczna jak wakacje na złotym piasku. Kiedy pieczesz ją zimą, to cieszysz się, bo wygląda jak słońce na talerzu. Jesienią też pasuje – do złotych liści, nasiadówek u znajomych lub kolejnego odcinka z Netflixa. Do tego jest słodka, ale kiedy masz już dość tej słodyczy, przychodzi wybawienie w postaci marakui. Pachnącej jak Chanel.

W tej bezie są jeszcze dwie sprawy. Dla tych, którzy wyłapią wszystko, jest orzeźwienie z japońskiej herbaty matcha. A dla tych, co jak ja chodzili z dziadkiem na kokosanki i kochają to wspomnienie i ten smak, jest kokos ukryty w białku.

I kiedy robisz to ciasto, to w sercu twym taniec, w głowie spokój, a w domu radość.

 

cakeme-25

 

cakeme-29



recipe detail
Przygotowanie

30 minut

recipe detail
Gotowanie/ Pieczenie

1 godzina 30 minut

recipe detail
Temperatura

120

recipe detail
Porcje

8

SKŁADNIKI

PRZYGOTOWANIE

Piekarnik nagrzewamy. Pozycja góra/dół.

Na dużej płaskiej blaszce, wyłożonej papierem, wyrysowujemy dwa koła o średnicy 18 cm. Zostawiamy między nimi odstęp.

Białka przelewamy do miski, wrzucamy sól i zaczynamy ubijać.

Kiedy piana zacznie sztywnieć, zaczynamy dodawać po łyżce cukru cały czas ubijając.

Masa powinna być sztywna i świecąca.

Jako ostatnie dodajemy wiórki i cukier cytrynowy i mieszamy tylko do połączenia.

Masę wykładamy na wyrysowane koła i nadajemy jej kształt.

Od razu wkładamy do piekarnika i pieczemy przez 90 minut. *Po tym czasie wyłączcie piekarnik i nie otwierajcie drzwiczek jeszcze przez pół h.

KREM

200 ml śmietany kremówki

150g białej czekolady

250 g serka mascarpone

4 marakuje

herbata matcha i listki mięty do dekoracji

PRZYGOTOWANIE

Śmietankę zagotowujemy, odstawiamy z ognia i wrzucamy połamaną na kawałki białą czekoladę. Mieszamy i zostawiamy do przestudzenia.

Mascarpone przekładamy do miski, delikatnie napowietrzamy mikserem. Dodajemy przestudzoną śmietankę z czekoladą i ubijamy na niskich obrotach.

Do kremu dodajemy miąższ z dwóch marakuj, mieszamy.

Na talerz wykładamy pierwszą bezę, na której rozprowadzamy połowę przygotowanego kremu.

Dodajemy drugą bezę oraz resztę kremu.

Dekorujemy pozostałym miąższem, listkami mięty i matchą.

Beza jest najlepsza po schłodzeniu. Kto wytrzyma, niech ją włoży na 2 godziny do lodówki.